Przez ostatni tydzień mnie nie było z jednego prostego powodu, otóż mój ślubny wygrał dla swojej ślubnej rejs po jeziorach mazurskich. Cóż było robić. Spakowałam manatki i pojechałam.
Zapraszam na mini fotorelację z mojej eskapady.
Jednicześnie zadaję sobie pytanie czy to moja bajka.
Ludzie świetni, wieczorne imprezy w portach, rozwalające się łajby. TAK TO MOJA BAJKA ! Ciekawe czy uda się to kiedys powtórzyć hmmm....mam nadzieję, że TAK.





















